Odkrycia archeologiczne w Czaszkowie

„Święte jezioro” Galindów. Wyniki badań archeologicznych na stanowisku bagiennym w Czaszkowie, gm. Piecki, pow. Mrągowo w sezonach 2010-2011.


Badania archeologiczne na stanowisku w Czaszkowie (gm. Piecki, pow. Mrągowo, woj. warmińsko-mazurskie) organizowane są od roku 2010 przez zespół badawczy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego i z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk i kierowane przez dr. Tomasza Nowakiewicza (IA UW) i dr Aleksandrę Nowakiewicz (IAE PAN). Dotychczasowe prace mogły być przeprowadzone dzięki zaangażowaniu środków obydwu instytucji naukowych oraz wsparciu Gminy Miasto Mrągowo, Gminy Piecki, firmy Invest Warmia-Mazury, środków własnych i firmy Talcomp, która dostarczyła specjalistyczny sprzęt niezbędny do badań.

Pomimo zakończonych dwóch sezonów badań, prace prowadzone na stanowisku w Czaszkowie mają wciąż charakter sondażowo-rozpoznawczy. Niemniej jednak zarejestrowane dane wskazują wyraźnie na oryginalny i niespotykany na Mazurach kontekst odkryć. Tworzą go następujące elementy:

- lokalizacja stanowiska ściśle związana z obszarem dawnego jeziora Nidajno;
- brak śladów osadniczego wykorzystywania tego miejsca;
- rodzaj zabytków zarejestrowanych na stanowisku.
Każdy z tych czynników rozpatrywany oddzielnie byłby powodem do traktowania stanowiska w Czaszkowie jako miejsca szczególnego, natomiast ich suma powoduje, że bez żadnych wątpliwości można je uznać za wyjątkowe.

Stanowisko położone jest w obrębie geodezyjnym wsi Czaszkowo, na granicy z wsią gminną Piecki, w wyjątkowo malowniczej dolinie. Rozpoznawany obszar znajduje się w strefie dawnego jeziora (w większej części znajdującego się w granicach Piecek), które jednak w odróżnieniu od najczęściej spotykanych akwenów nie ma charakteru polodowcowego. Jezioro Nidajno ma wydłużony kształt i układ zbliżony do osi W-E – inaczej niż typowe dla Pojezierza Mrągowskiego głębokie jeziora rynnowe usytuowane wzdłuż osi N-S. Potencjalnie ważnym elementem może być też fakt, że zasilane jest ono wodą przez rzekę Dajnę (jej nazwa w językach bałtyjskich znaczy „piosenka”), której obszar źródłowy znajduje się niedaleko stanowiska i który stanowi najbardziej wysuniętą na południe część zlewni rzeki Pregoły, uchodzącej do Morza Bałtyckiego u nasady Półwyspu Sambijskiego (ryc. 1).



 

Ryc. 1. Dawne jezioro Nidajno. Na pierwszym planie zabudowania wsi Piecki (fot. K. Trela)


Powyższy obszar był od XIX w. do lat 80. XX w. kilkukrotnie poddawany pracom melioracyjnym, które poważnie przekształciły panujące tu stosunki wodne i warunki przyrodnicze. Z tego ostatniego okresu pochodzi pierwsza, trudna do zweryfikowania informacja o znalezisku, które można łączyć z depozytem jeziornym. Kolejny etap to lata 90. XX w., łączony z licznymi znaleziskami różnych żelaznych zabytków. Ważnym wydarzeniem było przekazanie w 2009 r. do mrągowskiego oddziału Muzeum Warmii i Mazur kilku pochodzących sprzed lat znalezisk: dwóch fragmentów unikatowych ozdób (ryc. 2) i czterech grotów włóczni.

 


 
Ryc. 2. Zabytki sprzed rozpoczęcia badań archeologicznych (fot. M. Osiadacz)


Była to jedna z przyczyn podjęcia na stanowisku weryfikacyjno-rozpoznawczych badań archeologicznych realizowanych we wrześniu 2010 r. przez zespół badaczy z Instytutu Archeologii UW i Instytutu Archeologii i Etnologii PAN wraz z grupą doświadczonych poszukiwaczy od lat wspierających terenowe prace badawcze dzięki doskonałej umiejętności obsługi wykrywaczy metali. Podczas zaledwie 10-dniowych prac wykonana została planigrafia zabytków z powierzchni stanowiska oraz rozpoczęto eksplorację w dwóch wykopach sondażowych. Wyniki tych badań wskazały jego potencjalnie dużą wartość poznawczą, choć jednocześnie nie dały odpowiedzi na pytanie o stopień jego zniszczenia. Poszukując odpowiedzi na to pytanie podjęto zakrojone na szerszą skalę badania w kolejnym sezonie: podczas czterotygodniowej kampanii wykopaliskowej w lipcu 2011 r.

Podczas prac sondażowych i ratowniczych w sezonach 2010 i 2011 przebadano fragment stanowiska zarówno w jego części suchej jak i podmokłej, a nawet w korycie rzeczki. Ze względu na warunki i rodzaj stanowiska, badaniami objęto niewielki obszar, koncentrując się na dokładnym rozpoznaniu i określeniu charakteru tego miejsca. Tempo prac było uzależnione od prowadzonej na wykopie dokumentacji rysunkowej i fotograficznej, a także wynikało z konieczności poczynienia dokładnych pomiarów za pomocą tachimetru laserowego (stacja pomiarowa typu total-station), które pozwoliły stworzyć mapę wszystkich odkrytych znalezisk w trzech wymiarach. Ekipie archeologicznej towarzyszyli także geomorfolodzy z Instytutu Geografii Uniwersytetu Warszawskiego pod kierownictwem prof. Ewy Smolskiej, którzy przeprowadzili wstępne badania w celu rekonstrukcji środowiska przyrodniczego jeziora Nidajno w starożytności. Działania te są niezbędne wobec efektów melioracji podmokłej doliny, której skutkiem było m.in. wpuszczenie przepływającej przez jezioro Nidajno rzeki Dajny w pogłębiony, prosty kanał przecinający osuszony teren. Dlatego aby rozpoznać pełen zasięg stanowiska, niezbędne jest obecnie przeprowadzenie badań i analiz poszczególnych elementów otaczającego je środowiska przyrodniczego, co jest jedyną metodą rekonstrukcji warunków panujących tu w starożytności, a więc towarzyszących powstaniu i użytkowaniu stanowiska.

Podczas badań natrafiono na ślady poważnych zniszczeń, spowodowanych przez nowożytne wkopy związane z pracami melioracyjnymi. Miały one spory zasięg i zdecydowanie negatywny wpływ na stan zachowania znalezionych obiektów. Na samym stanowisku nie zarejestrowano żadnych śladów świadczących o typowym osadniczym wykorzystywaniu tego miejsca: warstw będących efektem mieszkalnego użytkowania tej przestrzeni, skorup naczyń, odpadków konsumpcyjnych itd. Nie znaleziono także śladów obrządku pogrzebowego, czyli charakterystycznych dla cmentarzysk kości ludzkich (spalonych lub nieopalonych) czy śladów popiołów ze stosów ciałopalnych. Mapa dotychczas rozpoznanych w sąsiedztwie Czaszkowa stanowisk archeologicznych dowodzi też jednoznacznie, że w starożytności osiedla ludzkie i towarzyszące im cmentarzyska zakładano w miejscach o najlepszych warunkach osadniczych: nad ciekami lub zbiornikami wodnymi, na łagodnych wyniesieniach i stokach pagórków i w miejscach osłoniętych i suchych. Tak położone są datowane na 1 połowę I tysiąclecia po Chrystusie stanowiska w pobliskich Pieckach, Goleni, Dłużcu, Brejdynach, Nawiadach, Babiętach, Macharach, Dobrym Lasku czy Wólce Prusinowskiej. Warunki panujące w starożytności na dnie doliny Dajny były zaprzeczeniem tej reguły.

Jedną z charakterystycznych cech stanowiska w Czaszkowie jest liczne występowanie żelaznych, najczęściej skorodowanych przedmiotów. W warstwach sedymentów dawnego jeziora (w torfie niskim leżącego na gytii jeziornej) znaleziono przede wszystkim silnie skorodowane zabytki żelazne: pozostałości grotów włóczni i oszczepów, fragmenty noży a także - znalezisk do tej pory bardzo rzadkie na terenach bałtyjskich – mieczy dwusiecznych (ryc. 3).


 

Ryc. 3. Żelazne fragmenty uzbrojenia (fot. M. Osiadacz)


Unikatowym znaleziskiem są fragmenty prawdopodobnie rzymskiej kolczugi. Przeważające w zbiorze zabytków groty, noże i  miecze można zidentyfikować dzięki charakterystycznym pozostałościom liści i tulei grotów oraz ostrzy noży i głowni mieczy. Miecze były zazwyczaj ceremonialne niszczone, podobnie zresztą postąpiono z kolczugą, która została porwana na strzępy przed umieszczeniem jej w wodach jeziora. Niektóre spośród głowni mieczowych znaleziono w drewnianych pochwach, co jest istotnym spostrzeżeniem, ponieważ wyklucza ono interpretację tego miejsca jako pobojowiska.


Szczęśliwie kwaśne środowisko torfowej gleby, tak niekorzystnie wpływające na stan zachowania żelaza, pozwoliło zachować się niektórym elementom drewnianym, które stanowią pozostałości konstrukcji wykonanych ludzką ręką i będących istotną częścią całego stanowiska. Charakter drewnianych konstrukcji nie został dotychczas w pełni rozpoznany, m.in. dlatego, że w odróżnieniu od zabytków metalowych, każde naruszenie jego położenia (najbardziej drastycznym tego przykładem były prace melioracyjne) oznacza jego natychmiastowe zniszczenie.

Unikatowy charakter depozytowi z Czaszkowa nadają wspaniałe elementy paradnego pasa lub uprzęży końskiej. Zestaw ten należał prawdopodobnie do jednego kompletu: tworzą go elementy sprzączek, aplikacje i przywieszka. Każdy z tych srebrnych złoconych elementów dodatkowo zdobiony jest czarną, przypominającą szkliwienie substancją, tzw. niello (ryc. 4).

 


 
Ryc. 4. Sprzączki i aplikacje pasa (fot. J. Strobin)


Jednym z najbardziej niezwykłych znalezisk jest duża aplikacja z palmetowym zakończeniem i wyobrażeniami końsko-ludzkiej hybrydy i towarzyszącego jej hippokampa. Kolejnym zabytkiem z serią niespotykanych przedstawień zoomorficznych jest duże srebrne okucie z pięcioma złoconymi wizerunkami hybryd (ryc. 5).

 


Ryc. 5. Duże aplikacje z hybrydami (fot. J. Strobin)


Wyjątkowymi znaleziskami są także złote okucia miecza i pochwy z ornamentami zoomorficznymi i floralnymi a także złocona, srebrna figurka sępa (ryc. 6).

 


 
Ryc. 6. Okucia miecza i figurka sępa (fot. J.Strobin)


Niewątpliwie zarejestrowany zespół zabytków umieszczono intencjonalnie w wodach dawnego jeziora, lub raczej – co na obecnym etapie rozpoznania wydaje się być bardziej prawdopodobne – w toni bagna, znajdującego się w jednej z zatok dawnego akwenu Nidajno. Jakość wykonania i stylistyka złotych okuć miecza wskazuje na ich pochodzenie z obszaru cywilizacji śródziemnomorskiej. Bardziej problematyczna jest proweniencja elementów paradnego pasa i figurki sępa, w których można dostrzec związki z rzymską sztuką zdobniczą ale także z elitarnym wyposażeniem z germańskich, sarmackich a nawet sasanidzkich warsztatów. Taka złożoność wątków może być wynikiem koegzystencji ludów germańskich, koczowniczych i irańskich na styku z Cesarstwem Rzymskim. Nie jest natomiast jasne, w jakich okolicznościach zestaw ten trafił na Mazury – na terytorium zamieszkiwane w I tysiącleciu przez bałtyjskie plemię Galindów? Wśród dopuszczalnych interpretacji najłatwiej jest tu wskazać łup wojenny lub dyplomatyczny podarunek dla lokalnego przywódcy, ale na obecnym etapie badań są to tylko wstępne przypuszczenia.

Stanowisko w Czaszkowie wstępnie należy datować pomiędzy 2 połową III w. i końcem V w. Kultowe miejsce nad jeziorem Nidajno, będąc pierwszym w Polsce, potwierdzonym archeologicznie ofiarnym stanowiskiem bagiennym z okresu wpływów rzymskich i wędrówek ludów, wyraźnie nawiązuje do podobnych stanowisk z obszaru południowej Skandynawii, gdzie przykłady takich, nieźle rozpoznanych depozytów z bronią nie należą do rzadkości. Jednak nie można także wykluczyć, że umieszczanie broni w mazurskim bagnie mogło być także elementem ceremonii pogrzebowych, które następnie kontynuowane były na cmentarzyskach. Interpretacje te nie wykluczają się wzajemnie, natomiast w każdym przypadku wskazują na niezwykłą role sakralnej strefy, która otaczała w przeszłości „święte jezioro” Galindów w Pieckach.

Badania będą kontynuowane w kolejnych sezonach, powodując dalszy przyrost danych, nowe interpretacje i nowe wyniki. Należy jednak z całą mocą stwierdzić, że sukces przyszłych przedsięwzięć badawczych zależy także od działań dziejących się poza wykopem i decyzji podejmowanych poza stanowiskiem. Konieczne jest przede wszystkim uszanowanie własności prywatnej, co oznacza niepodejmowanie jakichkolwiek działań poszukiwawczych na tym terenie bez zgody właścicieli i bez obecności archeologów. Ponadto specyfika analizy zabytków archeologicznych powoduje, że pozornie nieciekawy fragment może okazać się istotną i poszukiwaną częścią ważnego zestawu zabytków. Dlatego osoby mające jakiekolwiek informacje o dawnych znaleziskach związanych ze stanowiskiem albo z jego okolicami, proszone są o kontakt z autorami badań.


dr Tomasz Nowakiewicz
Instytut Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego
ul. Krakowskie Przedmieście 26/28
00-927 Warszawa
nowakiewicz@yahoo.com

dr Aleksandra Rzeszotarska-Nowakiewicz
Instytut Archeologii i Etnologii PAN
Al. Solidarności 105
00-140 Warszawa
olenkarn@yahoo.com


Pobierz:
Jezioro Nidajno koło Czaszkowa   (pdf, 4,49 MB)

 

facebook
pinterest