Historia Szestna

Spis tematów

Osadnictwo pruskie na dobry początek.

Staje się gwarno – o powstaniu liszki.

O urzędach, urzędnikach i ich decyzjach…

Epidemie, katastrofy wojenne i inne nieszczęścia…

Czas zmian na gorsze nadszedł. O rozbiórce, sprzedaży i upadku.

Wojenny czas.

Powojenny czas.

O zmniejszającej się liczbie mieszkańców…

Czas na naukę.

O Wymysłach z 3 domami i Czarnym Lesie, co już go nie ma.

 
Osadnictwo pruskie na dobry początek.
Kto obecnie wędruje przez Mazury jest pod wielki urokiem piękna przyrody i krajobrazu. Uwagę zwracają małe miasteczka często położone nad brzegami jezior. Niewielu jednak wie, że miasta i wsie zakładane były przez kolonistów, którzy w trudzie zdobywali żywność, a każdy dzień był walką z przyrodą. Przez wieki mozolnej pracy karczowano lasy, osuszano bagna, uprawiano piaszczystą mazurską ziemię. Mazury były dawniej krajem gęstej puszczy, w której więcej było drapieżnych zwierząt niż ludzi.
 
Teren obecnego Szestna, jak całe południowe Mazury, zamieszkany był przez pruskich Galindów. Ci pierwotni mieszkańcy naszego regionu nie tworzyli miast, ani wsi, lecz budowali małe rodzinne domostwa, często na wzgórzach.
 
Prawdopodobnie również w miejscu obecnej wsi Szestno istniała jakaś pruska osada. To tutaj archeolodzy natrafili na pozostałości kultu czaszek. Ze źródeł wiadomo, że Prusowie po walce zabierali głowy zmarłych towarzyszy lub wrogów jako wyraz szacunku.[1]
 
Położenie zamku krzyżackiego w Szestnie nie jest przypadkowe. Krzyżacy dla swych zamków nie wyszukiwali nowych terenów, lecz korzystali z doświadczenia pierwotnych mieszkańców, którzy zamieszkiwali w najbardziej dogodnych miejscach. Krzyżacy często zakładali osady i budowali strażnice tam, gdzie już istniały osady pruskie, tak było np. w pobliskim Kętrzynie (Rastenburg) czy prawdopodobnie Mrągowie (Sensburg). Zamek szesteński został bardzo dogodnie zbudowany nad rzeką Młynówką, której wody zostały spiętrzone oraz pomiędzy jeziorami: Juno, Kot, Czarne, Salęt. Dawniej także od północy znajdowały się trzy małe jeziora, natomiast od wschodu prawdopodobnie były bagna lub tereny podmokłe. Przywilej lokacyjny zezwalał mieszkańcom na połów ryb lekkim sprzętem w jeziorach Dużym i Małym Salęcie. Obecnie istnieje tylko jedno j. Salęt, które co prawda jest przedzielone groblą łączącą dawną wyspę na jeziorze z lądem, ale dawniej jej nie było. Nie wiadomo tylko, kiedy została usypana. Być może jako j. Mały Salęt nazywano już nie istniejące jeziora na północy Szestna. W jednej z najnowszej pracy opublikowanej na terenie Niemiec stwierdza się, że nazwa ma rodowód pruski - pochodzi albo od imienia Sest, albo od słowa ,,sestes” - posiadłość.[2] Obecne nazwy wielu mazurskich miejscowości są pochodzenia pruskiego. Jeżeli nawet w miejscu obecnego Szestna nie istniało wcześniej pruskie osadnictwo, to w pobliżu z pewnością.
 
Niedaleko nad rzeką Dajną w pobliżu ruin miejscowości Czarny Las istniało grodzisko pruskie, jak również na Ptasiej Wyspie nad j. Salęt oraz kolejne na jego wschodnim brzegu, w Wyszemborku, Kiersztanowie.
 
Do końca XIII wieku Krzyżacy ostatecznie podbili pruskie tereny, rozpoczęli chrystianizację oraz planowe osadnictwo. W tym czasie Zakon Krzyżacki nie miał jednak dość kolonistów by zainteresować się tym terenem. Bardziej interesowano się kolonizacją Powiśla oraz rozbudową granicznych zamków i miejscowości.
 
W roku 1254 wytyczono granicę z Warmią. Przebiegała ona na północ od obecnego Szestna. W tym czasie był to jednak teren właściwie bezludny. Dopiero w czasie, gdy zetknęło się osadnictwo prowadzone przez Krzyżaków z tym prowadzonym przez biskupów warmińskich doszło do konfliktu o ziemię. Ostatecznie spór musiał rozstrzygnąć sam papież, który 20 lipca 1374 r. określił obecną granicę Warmii w tym rejonie. Warto zaznaczyć, że jest to jedna z najstarszych niezmienionych granic Europy. Obecnie dzieli gminy i powiaty. Jak potoczyłaby się historia Szestna, gdyby wtedy papież podjął inną decyzję?
 
Staje się gwarno – o powstaniu liszki.
W czasach panowania jednego z najznakomitszych wielkich Mistrzów Krzyżackich Winfryda von Kniprode (1351-1382) Zakon był u szczytu swej politycznej potęgi i przeżywał gospodarczy rozkwit. Prawdopodobnie w połowie XIV wieku (1348 r.) wzniesiono w Szestnie drewniano-ziemny gródek strażniczy, który został w 1350 r. zniszczony przez Litwinów.W latach 60-tych XIV w. zbudowano murowany zamek (1367 r.). Pierwsza wzmianka o zamku pojawia się w roku 1371, kiedy to ponownie Litwini go oblegali, ale nie zniszczyli (zniszczyli jedynie podzamcze). W pobliżu musiała powstać jakaś niewielka osada, w której mieszkali rzemieślnicy i robotnicy zamkowi. Osada nie miała praw miejskich i podlegała bezpośrednio zamkowi. Takie domostwa podzamkowe nazywano Liskami. Skąd wzięła się nazwa? Pierwotnie zamki krzyżackie były otoczone nie tylko fosami, lecz również wałami ziemnymi, palisadą, przewróconymi drzewami, kolczastymi krzewami. Prusowie nazywali tak bronione przedzamcze „Liską” lub „liszką”, co można tłumaczyć jako: „koszyk”[3].
 
Liszka była osadą rzemieślniczą i jako taka pretendowała do roli miasta, ale prawa miejskie zamiast Szestna otrzymało pobliskie Mrągowo (Sensburg). Ponieważ jednak Szestno musiało egzystować w ramach odpowiedniej regulacji prawnej, w 1401 r. komtur Bałgi Ulrych von Jungingen nadał Jakubowi Kokennagelowi 40 łanów (ok. 680 ha), w celu lokacji wsi czynszowej na prawie chełmińskim. Ponieważ lokacja wsi się powiodła można domniemywać, że lokator został jej pierwszym sołtysem.
 
Budowa zamku stała się punktem wyjścia do prowadzenia akcji osadniczej w regionie. Od połowy XIV wieku rozpoczyna się zakładanie wsi, początkowo w najbliższej okolicy zamku: Rydwągi (1367 r.), Boże (1370 r.), Lembruk (1371 r.), Wyszembork (1376 r.) oraz inne w dalszej odległości.
 
Z myślą o potrzebach rozwijającej się wsi zarezerwowano ziemię dla aż 8 karczem oraz parafii. W tym czasie miejscowość liczyła prawdopodobnie tylko 12 gospodarstw czynszowych. Oznacza to, że Krzyżacy raczej od początku nie brali pod uwagę rozwoju Szestna jako miasta, lecz jako wsi zaopatrującej zamek. Być może powodem tego był po prostu brak przestrzeni dla założenia miasta, gdyż w najbliższej okolicy zamku prawdopodobnie były niewielkie jeziorka, a od wschodu tereny podmokłe. Być może początkowo przy założeniu zamku górę brały względy obronne skoro, w przeciągu kilku lat zamek był dwa razy oblegany przez Litwinów.
 
Wieś rozwijała się zresztą wolniej niż zakładali sami Krzyżacy, bo pół wieku później (1451 r.) powstały w Szestnie tylko 4 karczmy. Niewątpliwie wskutek konkurencji odległego zaledwie o 5 km Mrągowa. O ile, więc liszka, przegrywając konkurencję z Mrągowem (podobnie jak Barciany z Kętrzynem, a Sątoczno z Sępopolem), nie była zdolna wybić się do rangi miasta, to sam zamek od początku swego istnienia, pomyślany był jako ściśle określone ogniwo całego łańcucha twierdz obronnych rozlokowanych południkowo po zachodniej stronie Wielkich Jezior, do którego należały: Welawa, Alemburg, Gierdawy, Barciany, Kętrzyn i Ryn, Szestno i Bezławki.
 
W połowie XV wieku Szestno słynęło z obróbki drewna. Nad rzeką Młynówką na południe od zamku, gdzie obecnie znajduje się „Zajazd staropolski” był młyn, w którym dzięki sile wody cięto deski. Wtedy był to największy młyn wodny na Mazurach.[4] Do zamku należał także folwark.
 
O urzędach, urzędnikach i ich decyzjach…
Zamek w Szestnie początkowo był siedzibą prokuratorii, która jako jedna z 9 należała do komturstwa w Bałdze (Balga). Granice okręgu szesteńskiego zostały określone już w roku 1387, natomiast nazwiska prokuratorów, czyli urzędników administrujących tym okręgiem znane są od 1401 r.
 
Prokurator był zarządcą okręgu i na swym terenie miał nie tylko władzę administracyjną, ale także wojskową oraz sądowniczą. Był sędzią w sprawach „gardłowych”. Szubienica znajdowała się na wzgórzu pomiędzy jeziorami Kot oraz Juno[5] przy rozjeździe dróg w kierunku Mrągowa i Świętej Lipki. Szubienica była dobrze widoczna z drogi oraz ze wsi.
 
Szestno rządziło się w sposób małego miasteczka, choć formalnie było wsią. Zamiast burmistrza, rady i ławy był sołtys, ale dla określenia statusu osady używano określenia „Flecken Sehesten”, co oznaczało miasteczko bez praw miejskich. W tego typu osadzie nie istniał ratusz, natomiast jego cechą charakterystyczną było prawo posiadania szeregu karczem. Zabudowa wsi ma do dzisiaj kształt „ulicówki”, ale z charakterystycznym dla miasteczka placem na środku, który był w istocie placem targowym. Obecnie plac ten jest łatwo rozpoznawalny. Jest to teren przed kościołem, gdzie znajduje się przystanek autobusowy. Przy rynku musiała znajdować się karczma, która mieściła się w budynku obecnego sklepu spożywczego przy placu.
 
Zamek w ciągu dziejów miał znaczenie raczej administracyjne i gospodarcze, jako siedziba prokuratorii oraz centrum dyspozycyjne dla organizowanego na tym terem osadnictwa. Wydaje się, że tylko w czasie zagrożenia litewskiego (XIV w.) mógł odgrywać jakieś znaczenie militarne, później już jednak nie. W żadnej z wojen nie odegrał istotnej roli. Tak było w czasie wojny XIII-letniej (1454-1466 r.), jak również podczas wojny polsko-krzyżackiej w latach 1519-1521.
 
Liszkę zaczęto w XVI w. określać jako „Freiheit Sehesten”.Tym mianem określano zwykle tereny rządowe istniejące w obrębie jednostek samorządowych. W Szestnie pojęcie to obejmowało wszystkie budynki położone na południe od kościoła i znajdujące się naprzeciwko nich karczmy. Był to teren przynależny początkowo do zamku, a po jego rozbiórce (XIX w.), został prawdopodobnie przekazany gminie wiejskiej. Z folwarku starościńskiego i związanych z nim zagród szarwarcznych (chłopi byli zobowiązani do prac na rzecz właściciela) rozwinął się z czasem szlachecki majątek ziemski.
 
W roku 1648 w Szestnie zbudowano pierwszy w powiecie szpital (w pobliżu cmentarza otaczającego kościół). Posiadał on 12 łóżek, jednak bez stałego lekarza, który dwa razy w tygodniu dojeżdżał z Kętrzyna. Być może szpital stał w miejscu późniejszej szkoły przy drodze, skoro właśnie w tym miejscu zbudowano ten budynek publiczny.

Epidemie, katastrofy wojenne i inne nieszczęścia… 

W roku 1655 rozpoczął się tzw. Potop Szwedzki. Szwedzi przeszli przez Mazury, kierując się na południe. Jak podaje Templin szczególnie Szestno zostało ciężko doświadczone. Mieszkańcom zabrano właściwie wszystko. Proboszcz stracił całe zboże, pieniądze a nawet ubrania. Z kościoła skradziono srebrne przedmioty. O obrus ołtarzowy wybuchła nawet bijatyka. Później w odwecie Polacy razem z oddziałami tatarskimi zaatakowali południowe Prusy pustosząc je doszczętnie. Prawdopodobnie duży pożar Mrągowa z roku 1656 jest z tym związany. Nie ma informacji, czy w pobliskim Szestnie przebywali Tatarzy. Wiadomo, że ołtarz kościelny został zbudowany parę lat wcześniej i nie doznał uszkodzeń, więc można domniemywać, że Szestno wtedy nie ucierpiało. W następnym roku jesienią, z powodu spustoszeń, wybuchła w okolicy zaraza. Mieszkańcy chowali się po lasach. Ksiądz Gregorowius z Szestna przez 15 tygodni przebywał w lesie koło Ruskiej Wsi. Według przekazów zmarło wtedy 103 mieszkańców Szestna, a więc około ¼ populacji. [6]

W latach 1709-1711, po wojnie północnej w Prusach szalała epidemia dżumy. Także starostwo szesteńskie mocno ucierpiało. Zmarło wtedy około 700 ludzi. W całej okolicy nie było lekarza. Urzędy opustoszały. W walce z epidemią odznaczył się starosta szesteński von Wilmsdorf, który nie opuszczał swojego stanowiska.[7] Do niedawna w kościele był metalowy sztandar pogrzebowy upamiętniający jego osobę - obecnie w konserwacji.

Z datą 8 stycznia 1721 r. Szestno otrzymało od starosty swój odrębny wilkierz, jaki posiadały ośrodki miejskie, ustalający w szczegółach cały porządek prawny obowiązujący wszystkich tutejszych mieszkańców.

Po sekularyzacji Zakonu w 1525 r. aż do 1751 r. w zamku w Szestnie rezydował starosta (kapitan/Amtshauptmann, Hauptmann). Później Szestno było oficjalnie siedzibą starosty, ale on mieszkał już w Rynie.[8] Dawny folwark krzyżacki został majątkiem książęcym, który w roku 1612 został przekazany w lenno Otto von der Groeben.

Aż do XVIII wieku Szestno rozwijało się bardzo powoli. Nie tylko ze względu na epidemie czy katastrofy wojenne. Mieszkańcy musieli na rzecz zamku pełnić tzw. szarwark, czyli przymusowe prace. Mogły to być prace przy remoncie dróg, zamku, ale także roznoszenie listów do innych zamków w okolicy. Uciążliwością szarwarku można wyjaśnić fakt, że mimo starań Fryderyka Wilhelma I, który nadał wspomniany wilkierz, nie zagospodarowywano wolnej ziemi. Dopiero za Fryderyka II., który zwolnił nowych kolonistów z szarwarku nastąpił powolny przyrost mieszkańców Szestna.

W okresie wojny siedmioletniej, która trwała w latach 1756-1763 Prusy zostały zajęte przez Rosjan. Według ksiąg parafialnych od dnia 20 lutego 1758 r. kościół w Szestnie stał się areną ważnych wydarzeń. Tego dnia na wierność carycy przysięgali tu przed ołtarzem duchowni z całej okolicy. Przez kilka następnych tygodni czynili to w tym samym miejscu urzędnicy, sołtysi z inny miejscowości.[9]

Rosyjscy żołnierze zachowywali się podczas okupacji Prus Wschodnich poprawnie. Jednak w tym czasie w Szestnie wydarzyła się jedna z największych tragedii w ówczesnym powiecie. Jak opisuje Templin w marcu roku 1758 regiment Czarnych Huzarów miał kwaterować w Szestnie w prywatnych mieszkaniach. Akurat, gdy jeźdźcy przybyli, z kościoła wyszła grupa weselników. Na życzenie dowodzącego regimentem, wieśniacy zatańczyli na placu przed kościołem. Ponieważ w tym miejscu znajdowała się karczma, której budynek do dziś zresztą istnieje, zaproponowano by tam kontynuować wesele. Tańczono i pito do nocy. W pewnym momencie kilkoro młodzieży przyszło do głowy, by zakończyć dzień w sposób szczególny. Wyciągnęli flinty i zamierzali oddać salwy na cześć państwa młodych. Zamiast strzelić w powietrze, jeden z dowcipnisiów strzelił w tłum. Nieszczęśliwie kapitan huzarów został zabity strzałem w głowę, a jedną z dziewcząt postrzelono w ramię. Rosjanie, gdy to zobaczyli, domniemając zdradę, zaczęli szablami torować sobie drogę do wyjścia, a później na oślep zabijać przechodniów. Nie wiadomo ilu mieszkańców wtedy zginęło. Trzech winnych, których przyłapano z bronią w ręku, zabrano, gdy huzarzy opuszczali wieś. Słuch o nich zaginął. [10]

Podczas wojny francusko-rosyjskiej z lat 1806-1807 przez nasz region 31 grudnia przechodziła pruska armia generała Pohla, by zająć dogodne pozycje obronne wzdłuż pasa jezior. Mniejsza część udała się drogą w kierunku Nawiad, gdzie w okolicach Pisza stali już sprzymierzeni Rosjanie, a pozostała armia przez Mrągowo oraz Szestno udała się w kierunku Kętrzyna i Węgorzewa. W Mrągowie kwaterowali wtedy kozacy. Z pewnością także w Szestnie zatrzymali się wtedy żołnierze. Prusacy i Rosjanie przegrywali bitwy, a rejon (Mrągowo) został zajęty przez Francuzów, którzy z całej okolicy domagali się zaopatrzenia. Z pewnością także mieszkańcy Szestna, jak pobliskiego Mrągowa musieli cierpieć głód i niedogodności.[11]

Kilka lat później, gdy Francuzi ciągnęli przez Prusy z tak zwaną Wielką Armią na Rosję, mieszkańców Szestna znowu dotknęły nieszczęścia (głód, grabieże). W 1812 r. część armii w liczbie 7 tys. żołnierzy przechodziła przez Mrągowo na północ w kierunku Kętrzyna. A więc także Szestno zostało wtedy ogołocone z jedzenia, zabrany został inwentarz żywy, a także wozy. Kwaterunki armii nie miały końca. [12]

Armia Napoleona doznała jednak w Rosji niespodziewanej klęski. Prusacy chcąc wykorzystać słabość Francuzów zaczęli organizować w terenie cywilne oddziały militarne. Także mieszkańcy Szestna pod wodzą starosty von Przyborowskiego brali w tym udział. Jednak, mimo że wieś była „siedzibą” powiatu, zaprzysiężenie oddziału odbyło się w pobliskim Mrągowie, przy drodze na Karwie w dolinie przy obecnej ul. Piaskowej.[13] Świadczy to już o kompletnej utracie znaczenia Szestna. Jeszcze pół wieku wcześniej, podczas wojny siedmioletniej, przysięgano przecież Rosjanom w kościele szesteńskim.

Czas zmian na gorsze nadszedł. O rozbiórce, sprzedaży i upadku.

W roku 1818 przeprowadzono nową reformę administracyjną, w której siedzibą nowoutworzonego powiatu stało się Mrągowo. Było to przypieczętowanie powolnej utraty znaczenia Szestna. Już przecież parę lat wcześniej kilku urzędników przeniosło się do Mrągowa, a sąd powiatowy z Szestna przeniesiono i połączono z sądem miejskim w Mrągowie (1813 r.).[14] Po roku 1815 zamek, będący własnością królewską rozebrano, a cały materiał pozyskany z rozbiórki przetransportowano do Kętrzyna by zbudować tam nieznany dziś budynek rządowy.

Szestno w XIX wieku stało się w powiecie miejscowością peryferyjną, chociaż położone było na dość ważnej trasie kołowej między Mrągowem a Kętrzynem, modernizowanej w latach 1870-1871 za czasów starosty Otto von Schwerina (pełnił urząd 1868-1892) przez jeńców francuskich, którzy wybrukowali ten odcinek. Wtedy podobno natrafiono na tunel pomiędzy zamkiem a kościołem[15]. Do dzisiaj mieszkańcy Szestna nazywają mały mostek łączący wyschnięte jeziora po dwóch stronach drogi na Kętrzyn jako „Francuski mostek”. Początkowo na tej drodze pobierano opłaty od wozów wyjeżdżających z Mrągowa w kierunku Kętrzyna. Punkt poboru stoi do dziś, jest to niewielki domek blisko ulicy, na rozjeździe dróg w kierunku Reszla.

W tym czasie zaczęto również budowę kolei żelaznych. W roku 1898 oddano do użytku pierwszy odcinek linii wąskotorowej Kętrzyn - Sławkowo - Mrągowo oraz odgałęzienie Sławkowo - Salpik - Ryn. Oficjalna nazwa kolei brzmiała Rastenburg Sensburg Kleinbahn. Linia nie przebiegała jednak przez Szestno. Mały dworzec kolejowy zbudowano w odległym o 3 km Popowie Salęckim oraz w Wyszemborku. Budowa linii kolejowej nie dała więc impulsów do rozwoju gospodarczego Szestna, a nawet spowodowała powolny spadek liczby mieszkańców. Wygodniej bowiem było mieszkać w Mrągowie.

Świadczy to o upadku miejscowości w tym czasie. Prawdopodobnie mieszkańcy przenosili się do pobliskiego Mrągowa, które wtedy intensywnie się rozwijało. Większość budynków w centrum miasta pochodzi właśnie z przełomu wieków XIX-XX.

Wojenny czas.[16]

Przedwojenna lista mieszkańców.

Przedwojenny plan Szestna

Przedwojenna lista mieszkańców Szestna

Podczas wojny w Szestnie stacjonowali niemieccy żołnierze, którzy mieli za kościołem w lasku przy cmentarzu garaże samochodowe. Mieszkali m.in. w budynku należącym do parafii, który znajduje się od strony kościoła. W domu tym po wojnie była wiejska świetlica. Na terenie niedaleko kościoła i cmentarza po południowej stronie znajdowały się stajnia oraz ujeżdżalnia. Pod koniec wojny, gdy zbliżali się żołnierze radzieccy, zaczęto wokół Szestna kopać rowy przeciwczołgowe lub też strzeleckie. Rosjanie wkroczyli do wsi od strony Wyszemborka, ale walk nie było.
 
Rosjanie dokonali masakry na mieszkańcach. Ciała leżały jakiś czas we wsi. Później zwłoki owinięto w prześcieradła i pochowano we wspólnym masowym grobie za kościołem. Obecnie miejsce to upamiętnia krzyż.
 
Budynki w Szestnie podczas obecności Rosjan nie zostały zniszczone. Jednak dokonali oni grabieży, zwłaszcza wyposażenia zabytkowego dworku. Mieszkańcom kradli jedzenie, sprzęty (szczególnym zainteresowaniem „cieszyły się” zegarki na rękę), bydło, owce. Konie ze stajni długi czas chodziły luzem po polach.
 

Powojenny czas.

Nie wiadomo ilu mieszkańców zostało zamordowanych przez Rosjan i ilu opuściło Szestno. Już w 1945 r. zaczęli przybywać repatrianci i zajmować domy, nawet wyrzucając dotychczasowych mieszkańców. Repatrianci dostawali pomoc w postaci koni i krów z UNRR-y. Autochtoni byli źle traktowani przez nowoprzybyłych.

Majątek ziemski w Szestnie w latach dwudziestych XX wieku należał wciąż do rodziny Klugkist. Razem z folwarkiem miał w tym czasie powierzchnię ponad 1000 ha. Po II wojnie światowej na bazie dawnego majątku powstał tu PGR z siedziba dyrekcji w dworku. Pracowała w nim znaczna część mieszkańców Szestna. Dla pracowników zostały zbudowane w latach 70-tych bloki mieszkalne.

Po likwidacji PGR-u na początku lat 90-tych XX wieku jego majątek stał się własnością prywatną. W latach 70-tych kościół nadal należał do ewangelików. Jednak wtedy był użytkowany przez dwie lub trzy rodziny. Raz w miesiącu odbywała się masz celebrowana przez mrągowskiego pastora. W roku 1982, podczas stanu wojennego, katolicy dorabiając klucze przejęli kościół. W latach 80-tych kościół został wydzierżawiony, a w 1996 r. na drodze wykupu stał się własnością Kościoła Rzymsko-Katolickiego.

O zmniejszającej się liczbie mieszkańców…

Zgodnie z przywilejem lokacyjnym z roku 1401 miejscowość liczyła 12 gospodarstw. Pierwsze dane odnośnie liczny mieszkańców pochodzą z roku 1785. Pod koniec XVIII wieku osada liczyła wraz z folwarkiem 46 dymów, a w 1815 r. 44 dymy i 492 mieszkańców.[17] Być może przechodzące wojska (w roku 1807 lub 1812) zniszczyły dwa domy.

Liczba mieszkańców w ciągu pierwszej połowy XIX wieku nieznacznie rosła. W 1838 r. folwark, należący do domeny państwowej, traktowany był jako osobna jednostka administracyjna, liczył 6 dymów i 140 mieszkańców, natomiast wieś miała 27 dymów i 429 mieszkańców. Łącznie w miejscowości mieszkało 569 osób.

W 1849 r. wieś liczyła 30 domów mieszkalnych i 334 mieszkańców, bez pracowników folwarku. W ciągu 10 lat ubyło około 100 mieszkańców.

Po 1838 r. dotychczasowy dworek wraz z folwarkiem (czyli majątek) sprzedano. Kolejne lata to okres wzrostu gospodarczego Niemczech, a więc również wzrostu liczby mieszkańców, także w Szestnie. W 1870 r. wieś i majątek liczyły 600 mieszkańców. Od 1871 r. wymieniany jest jako właściciel majątku Edward Klugkist.

Według danych z 1894 r. wieś i majątek liczyły łącznie 612 mieszkańców. W 1939 r. na obszarze wiejskim było 109 gospodarstw domowych, w tej liczbie 32 rolnicze. Liczba ludności we wsi wynosiła 493 osoby. [18]

Obecnie w Szestnie mieszka około 600 mieszkańców. Tylko niewielka część pracuje w firmie, która wykupiła majątek PGR-u. Inni zatrudnieni są w Mrągowie lub Kętrzynie.

Czas na naukę.

Do budowli publicznych w Szestnie należała szkoła, wymieniona w 1818 r. i licząca wówczas 69 dzieci. W roku 1835 Martin Gerß, znany później pisarz mazurski został rektorem szkoły w Szestnie (wcześniej był kantorem w Mikołajkach). W roku 1935 r. szkoła posiadała dwie klasy. Dawny budynek szkoły to obecnie ceglany dom przy kościele.

Szkołę w Szestnie założono przy kościele już w XVI stuleciu, prawdopodobnie zaraz po wprowadzeniu protestantyzmu w Prusach Książęcych. Już w 1529 r. została wymieniona w raportach wizytacyjnych. Absolwenci szkoły przykościelnej w Szestnie studiowali na Uniwersytecie w Królewcu. W 1740 r. istniała tu Królewsko-Pruska Szkoła Podstawowa. Przed rokiem 1858 szkołę rozbudowano o drugie pomieszczenie lekcyjne. W latach 20-tych XX-wieku założono tu także klasy szkoły zawodowej, które istniały do 1945 r.

Rok budowy starego budynku szkolnego jest nieznany. Jest zbudowany z cegły, z dwoma pomieszczeniami klasowymi, jedną kuchnią oraz dwoma pomieszczeniami służbowymi dla nauczyciela. W XIX wieku do szkoły przypisanych było 6 morgów terenów uprawnych, czyli ok. 3 ha.Analizując liczbę dzieci uczęszczających do szkoły w Szestnie, można dużo powiedzieć o rozwoju miejscowości. W roku 1818 do szkoły uczęszczało 69 uczniów, natomiast ponad 100 lat później, w roku 1925 już 64. Oznacza to, że ten czas raczej nie był pomyślny, liczba uczniów spadła, a było to w okresie gwałtownego wzrostu liczby mieszkańców w całych Prusach Wschodnich. Jest to potwierdzenie wyludniania się wsi i ogólnej stagnacji gospodarczej Szestna. Okres międzywojenny i czas III Rzeszy to szybki przyrost dzieci. W roku 1935, czyli 10 lat od ostatnich danych statystycznych, szkoła liczyła już 90 uczniów, a w roku wybuchu II wojny światowej (1939 r.) ok. 100.

Po wojnie dalej istniała w budynku szkoła podstawowa. Część dzieci nie znała jednak języka polskiego, którego musiała się uczyć, otrzymując nawet kary cielesne ”drzewem do palenia w piecach”. Starsze roczniki chodziły do szkół średnich do Mrągowa. [19]

O Wymysłach z 3 domami i Czarnym Lesie, co już go nie ma.

Na terenie wsi Szestno z biegiem czasu powstały dwa inne osiedla: Wymysły oraz Czarny Las.

Już w XVII w. istniała - położona między Szestnem a Mrągowem - osada folwarczna o nazwie Wymysły, później Katzenbuckel (1938) - związana z majątkiem w Szestnie. W 1838 r. były tu 2 dymy i 23 mieszkańców, w 1928 r. 211 mieszkańców folwarku. Dziś Wymysły składają się z trzech domów, nie są więc wsią a jedynie osadą wchodzącą w skład sołectwa Szestno.  

Plan polozenia Czarnego Lasu

Przedwojenna mapa z Czarnym Lasem (Schwarzwald)

 Ruiny gospodarstwa w Czarnym Lesie

Niedaleko Szestna (ok. 2 km) znajdował się kiedyś niewielki majątek folwarczny Czarny Las założony po 1850 r. w obrębie gruntów wiejskich Szestna, przy strumyku u stóp Zamkowej Góry, na północ od jeziora Czarnego. W 1907 r. majątek liczył ponad 240 ha, jego właściciel Edward Coch specjalizował się w hodowli bydła i koni. W 1928 r. folwark zamieszkiwało 180 osób. Po wojnie także mieszkali tu ludzie, którzy pracowali dla PGR-u w Szestnie Część jednak emigrowała do Republiki Federalnej Niemiec. Miejscowość nawet wcześniej niż Szestno podłączono do wodociągów. W miarę jednak poprawiania się warunków życia w Szestnie, Czarny Las się wyludniał. W latach 80-tych XX wieku już nikt tam nie mieszkał. Był tu dwór z parkiem i cmentarzem oraz około 7 budynków. Obecnie znajdują się tu tylko ruiny malowniczo położone nad rzeką Dajną.



[1]http://www.polityka.pl/historia/archeologia/1501207,1,co-wiemy-o-dawnych-mieszkancach-warmii-i-mazur.read

[2Studium Ochrony Wartości Kulturowych, str. 23.

[3] Templin Karl, Unsere masurische Heimat : Zum hundertjährigen Bestehen des Kreises Sensburg., str. 121.

[4] Hermanowski Georg, Ostpreussen. Wegweiser durch ein unvergessenes Land, Bechtermunz Verlag, str. 270.

[5]Templin Karl, Unsere masurische Heimat : Zum hundertjährigen Bestehen des Kreises Sensburg., str. 135.

[6]Templin Karl, Unsere masurische Heimat : Zum hundertjährigen Bestehen des Kreises Sensburg., str. 162.

[7] Bitowt Ryszard, Lecznictwo ludowe i szpitale w obwodzie szesteńskim I powiedzie mrągowskim w latach 1648-1948, str. 10.

[8]Templin Karl, Unsere masurische Heimat : Zum hundertjährigen Bestehen des Kreises Sensburg., str. 211.

[9]Templin Karl, Unsere masurische Heimat : Zum hundertjährigen Bestehen des Kreises Sensburg., str. 228.

[10]Templin Karl, Unsere masurische Heimat : Zum hundertjährigen Bestehen des Kreises Sensburg., str. 232.

[11] Templin Karl, Unsere masurische Heimat : Zum hundertjährigen Bestehen des Kreises Sensburg., str. 255.

[12] Templin Karl, Unsere masurische Heimat : Zum hundertjährigen Bestehen des Kreises Sensburg., str. 256.

[13] Templin Karl, Unsere masurische Heimat : Zum hundertjährigen Bestehen des Kreises Sensburg., str. 260.

[14] Bitowt Ryszard, Lecznictwo ludowe i szpitale w obwodzie szesteńskim i powiedzie mrągowskim w latach 1648-1948, str. 14

[15] "Tajemniczy tunel w Szestnie" za: Tomasz Sowiński "Tajemnice Warmii i Mazur. Historie jakich nie znajdziecie w internecie", [2008], str.88.

[16] Na podstawie rozmowy z Panią Śliwińską, mieszkanką Szestna.

[17] Studium Ochrony Wartości Kulturowych, str. 23.

[18] Studium Ochrony Wartości Kulturowych, str. 24.

[19] Na podstawie rozmowy z Panią Śliwińską, mieszkanką Szestna.


facebook
pinterest