Strażnica Bośniacka w Mrągowie

W centrum Mrągowa przy pl. Kajki stoi tzw. Strażnica Bośniacka. Budynek widnieje na najstarszym przedstawieniu miasta, czyli sztychu Albrechta Adama z roku 1812. Skąd jednak wzięła się nazwa? Co mają mieszkańcy Bośni wspólnego z Mrągowem?


Definicja

Według definicji z Wikipedii, nazwa „Bośniacy” odnosi się do wojskowych oddziałów konnych, które służyły w wielu armiach, zwłaszcza w Prusach.  Określenie może się także odnosić do jednostek nieregularnych, czyli nie będących oddziałami wojskowymi. Jest do definicja ogólna.

Węższa definicja wskazuje, że Bośniacy to elitarna, lekka kawaleria pruska, która powstała w XVIII wieku (około 1745 roku). Charakterystyczną bronią, którą się posługiwali była lanca, czyli lekka drzewcowa broń formacji kawaleryjskich.

Oddziały te nosiły charakterystyczne, wysokie futrzane czapy ozdobione kitkami i sznurami, do tego żupany ozdobione szamerowaniem i kolorowymi wypustkami. Jako uzbrojenie służyły im szable i lance, podobnie jak ich odpowiednikom w armii carskiej – Kozakom. Co mają jednak wspólnego lekka kawaleria nazywana Bośniakami z Prusami?

 

 

Historia powstania oddziałów Bośniackich

Pierwszy raz oddziały te wykorzystano podczas wojny siedmioletniej, w liczbie około 1000 ludzi, później w czasie insurekcji kościuszkowskiej. W XIX wieku formację tę zastąpili ułani, również uzbrojeni w lance.

W armii pruskiej służyły oddziały bośniackie, które od 1 sierpnia 1745 roku były częścią regimentów huzarów dowodzonych przez Ruescha. Latem tego roku mieszany oddział składający się z 72 jeźdźców pod dowództwem byłego handlarza kamieniami szlachetnymi Stefana Serkisa przeszedł na pruską stronę. Początkowo oddział był częścią polsko-saksońskiego regimentu ułanów, który walczył po stronie Królestwa Saksonii przeciwko Prusom w wojnie o  sukcesję austriacką.

Serkis uważał, że jego służba jest zbyt skromnie finansowana przez mocodawcę, czyli grafa Brühla. Dlatego też zdecydował się zmienić walczącą stronę i zaproponował swoje usługi królowi pruskiemu. Król pruski Fryderyk Wielki mianował Serkisa rotmistrzem. Jego oddział dowiódł swojej skuteczności bardzo szybko podczas wojny przeciw Austrii.

To był zalążek późniejszych regimentów bośniackich. Bośniacy nosili kolorowe uniformy. Jako jedyni w armii pruskiej nosili charakterystyczne lance, czyli lekką drzewcową broń formacji kawaleryjskich. Kolorowe bośniackie uniformy bardzo szybko jednak upodobniły się do strojów huzarów.

Oddział walczył podczas Wojny Siedmioletniej (1756-1763). W czasie jej trwania powołano dodatkowo 10 szwadronów bośniackich z łączną liczbą 1000 żołnierzy. Walczyli oni przede wszystkim przeciw rosyjskim Kozakom, którzy również posługiwali się lancą. Walczyli także w wojnie o sukcesję bawarską oraz w walkach w Polsce podczas insurekcji. W roku 1796 Korpus Bośniacki został rozszerzony o regiment tatarski, który składał się z byłych polskich żołnierzy.

W roku 1800 przemianowano Bośniaków na Regiment Towarzyszy (niem. Towarzysz-Regiment). Celem zmiany nazwy, była chęć zainteresowania służbą w armii zbiedniałą polską szlachtę. Nazwa pochodzi od zawołania szlacheckiego wśród polskiej kawalerii, czyli „Towarzyszu“. Garnizon regimentu znajdował się w Ełku. W stosunku do Towarzyszy, czyli szlachty nie stosowano kar upokarzających. Dowódcami byli tylko oficerowie, gdyż dowódcy o stopniach niższych, a do tego pochodzenia chłopskiego byli uważani za nierównych. Dlatego nie było ich w tych jednostkach. Towarzysze otrzymywali podwójny żołd.

Pochodzenie Bośniaków

Pochodzenie etniczne Bośniaków pruskich nie zostało do tej pory jednoznacznie wyjaśnione. Początkowo w literaturze fachowej zakładano, że ze względu na nazwę w jednostkach służyli wyłącznie mieszkańcy Bośni pochodzenia muzułmańskiego. Późniejsze badania wskazywały jednak, na fakt, że oddział Serkisa był wieloetniczny. W jego skład wchodzili Bośniacy, Albańczycy, Turcy, Polacy, Tatarzy. W każdym razie nie byli to wyłącznie Bośniacy. Za takim stwierdzeniem przemawia fakt, że oddział został sformowany na terenie Ukrainy, czyli państwa polsko-litewskiego. Na tych terenach lekką kawalerię z lekkimi lancami, nazywano powszechnie „Bośniakami”. Prawdopodobnie od potyczek z jednostkami państwa osmańskiego. Sam Serkis był prawdopodobnie Albańczykiem i nazywał swoje oddziały „Bośniakami”, ponieważ wydawali mu się oni najlepszymi jeźdźcami.

Bośniacy w innych armiach

Bośniacy byli także w I połowie XVIII wieku w armii polskiej. Jednak ze względu na silną pozycję ułanów, pełnili przeważnie funkcje mniej ważne, jak np. żandarmerii, pilnując tyłów piechoty.

Także w armii duńskiej służyli Bośniacy obok Huzarów. Na wzór armii pruskiej jedna eskadra Bośniaków nosiła kolorowe uniformy. Również w armii holenderskiej pruscy Bośniacy stanowili wzór podczas formowania jednostek. Tutaj nazywali się „bośniackimi ułanami” (Bosniaques).

Poniżej tłumaczenie na język polski artykułu Profesora Baczko pt.  „XXIII.  Przyczynek do historii Pruskiego Korpusu Bośniackiego, zwłaszcza o powstaniu i pierwszych oficerach”, str. 288-301 z „Beiträge zur Kunde Preuβens”, Königsberg 1818.

Niejaki Serkis z pochodzenia prawdopodobnie Albańczyk, był dobrze wykształconym człowiekiem. Zajmował się handlem kamieniami szlachetnymi, więc bardzo dużo podróżował. Przybył do Prus i tu postanowił się osiedlić. Miał nadzieję na prowadzenie intratnych  interesów.  Kupił duży dom, w którym zamieszkali razem z nim jego tureccy słudzy: Osman jako kapitan oraz Ali. Gdy przybył do granic pruskich jego świta liczyła aż 72 ludzi. Podczas podróży wiele słyszał o dokonaniach króla pruskiego Fryderyka i tak przyszła mu do głowy myśl zaoferować mu swoje usługi.

Król pruski zgodził się przyjąć go na audiencję. Serkis przybył do króla wraz ze swoim konnym oddziałem służących, z których każdy posiadał długą lancę. Ponieważ według Serkisa najlepszymi jeźdźcami świata byli Bośniacy, sąsiedzi jego kraju, nazywał swych przybocznych Bośniakami, chociaż prawdopodobnie żaden z nich stamtąd nie pochodził.

Fryderyk Wielki przydzielił  tych Bośniaków do Regimentu von Reusch’a. Z polecenia króla miał on sprawdzić czy ci ludzie ze swoimi długimi lancami przydadzą się do czegoś pożytecznego. Ten jednak pamiętając bitwy z armią austriacką traktował biednych Bośniaków, którzy mu o nich przypominali, niechętnie. Niechętne nastawienie udzielało się zresztą innym żołnierzom w jego regimencie.

Pewnego razu podczas Wojny Siedmioletniej regiment  natknął się na konnicę nieprzyjaciela. Reusch nakazał swoim Bośniakom atakować. Mimo odważnego ataku, utknęli oni jednak w ścisku, broniąc się zaciekle. W swoim austriackim dialekcie powiedział Reusch: „To są odważni żołnierze, musimy im pomóc!”. Regiment pomógł swoim, Austriacy uciekli, a Bośniacy zaczęli być od tego czasu poważani.

Reusch złożył królowi relację o wydarzeniu. Ponieważ jednak wtedy podpisano pokój w Dreźnie król rozkazał by oddział bośniacki zaczął stacjonować w Prusach. Zostali oni wysłani do Gołdapi, które stało się pierwszym miastem z garnizonem bośniackim.  Bośniacy jednak nie byli traktowani jak regularni żołnierze. Rzadko pełnili straż, czasem jako oddziały pomocnicze, nie ćwiczyli regularnie, tylko czasami ćwiczyli atak konną.

Każdy ubierał się jak chciał, straty oddziału nie były uzupełniane rekrutami. Tak działo się do czasu wybuchu wojny siedmioletniej. 

W tym czasie Serkis już zmarł, a jego rodzina, która od strony żony pochodziła z Polski wróciła do ojczyzny.

Bośniacy w Mrągowie

W latach 1719-1733 podczas wojen prowadzonych przez Prusy w mieście stacjonował pułk kirasjerów, czyli ciężkozbrojnej jazdy. W roku 1740 zaś pułk huzarów, a w latach 1746-1772 pułk huzarów. W latach 1770-1792 przebywał tu 9. pułk Bośniaków. W szachulcowym budynku obok ratusza mieszkali prawdopodobnie oficerowie jednostki.

 

 

Czasami w niemieckich źródłach historycznych budynek nazywano Strażnicą Francuską. Dlaczego? W dniu 18 czerwca 1812 roku na dwudniowy odpoczynek zatrzymał się w Mrągowie wicekról Włoch Eugeniusz Beauharnais, adoptowany syn Napoleona, z oddziałami włoskimi w liczbie 7000 ludzi. Wojsko to brało udział w kampanii Napoleona przeciwko Rosji. Z wicekrólem przybył bawarski artysta scen bitewnych, wspomniany już we wstępie, Albrecht Adam. Pobyt w Mrągowie uwiecznił na miedziorycie, którego reprodukcja do roku 1945 wisiała w miejskim ratuszu. Prawdopodobnie podczas tej wizyty ktoś ważny (może wicekról?) nocował w budynku.

W przeszłości budynek był strażnicą miejską (z niem. Wache). Co tak naprawdę oznacza to pojęcie? W XIX wieku budynek był prawdopodobnie siedzibą kapitana straży miejskiej. Do roku 1858 każdy z mieszkańców miasta był zobowiązany do pełnienia służby nocnej oraz dziennej w straży miejskiej przy pilnowaniu porządku w mieście.  Na czele straży miejskiej stał kapitan, który o każdej porze dnia i nocy miał do pomocy trzech mieszkańców. W 1859 do pilnowania porządku zatrudniano policjanta.

Przed II wojną światową w budynku mieścił się urząd inspektora budowlanego.

W latach 90-tych XX wieku zabytkowy kompleks w centrum miasta (ratusz, strażnica oraz budynek banku) został wyremontowany. Co ciekawe, Strażnica Bośniacka nie tylko jest prawdopodobnie najstarszym budynkiem w mieście, ale posiada także najstarsze drzwi wejściowe, których każdy może dotknąć. Mają one prawdopodobnie ponad 200 lat.

Obecnie Strażnica Bośniacka jest częścią Muzeum w Mrągowie, w której można zwiedzić wystawę dotyczącą historii miasta.

facebook
pinterest