it.mragowo.pl w katalogu Gwiazdor
Archiwum wiadomości

2010-09-10
Temp.: od 12°C do 15°C
Musiały nadejść... Jesienne chmury, które zasłoną niebo osnuły. I chociaż jesień lato odbiera, to nikt nie wierzył, że właśnie teraz.

Wiatr:
umiarkowany
Prędkość wiatru:
1-2 m/sek

Prognoza dla miast:
Mrągowo
Mikołajki

Mapa serwisu



Zamki

Atrakcje

 

Zamek w Szestnie

 

Plan założenia zamkowego



Był to jedyny zamek w Powiecie Mrągowskim, obecnie pozostały tylko ruiny.

Położenie

Ruiny zamku znajdują się w Szestnie. By je odnaleźć należy zejść ok. 50 metrów w dół schodkami, które znajdziemy po lewej stronie drogi nr 591 jadąc od strony Mrągowa. Należy przejść obok Restauracji Staropolskiej, która jest w jednym budynku z elektrownią wodną (budynek został zbudowany na fundamentach młyna). Pozostałości zamku odnajdziemy nad rzeczką. Teren porośnięty roślinnością.

 

foto Beata Gida



Zamek w Szestnie w systemie zamków krzyżackich

Zamek od początku swego istnienia - jeszcze jako założenie drewniano-ziemne - pomyślany był jako ściśle określone ogniwo całego łańcucha twierdz obronnych rozlokowanych południkowo po zachodniej stronie Wielkich Jezior, do którego należały: Welawa, Alemburg, Gierdawy, Barciany, Kętrzyn i Ryn. Szestno i Bezławki usytuowano na zapleczu Rynu, wprost na głównym kierunku wypraw litewskich ciągnących wgłąb Prus. Podobne do siebie pod wzglądem wielkości, mogły też pełnić podobne funkcje, jako dodatkowe zapory osłaniające ten ważny rejon obronny.

Początki zamku

Badania archeologiczne z lat 1984-86 prowadzone na terenie zamkowym wykazały, że lekkie wzniesienie, znajdujące się w zakolu bezimiennej rzeczki łączącej jeziora Juno i Salent, jest w rzeczywistości kopcem, na którym stanęła budowla poprzedzająca zamek murowany. Budowla ta miała kształt prostokąta 7x3,5 m. (dłuższy bok na osi północ-południe). Otoczono ją wałem, ale też zagłębiono w ziemi. Konstrukcję drewnianą obrzucono z zewnątrz gliną by trzymała ciepło i nie dawała się zbyt łatwo podpalić przy pomocy strzał ognistych. Według kronikarzy pruskich Hennenbergera i Hartknocha, zamek (w nieokreślonej postaci) zbudowano w latach 1348-1349. Przyjął tę datę znany historyk Prus Johannes Voigt i uznali ja za prawdopodobną Dehio i Gall piszący o tamtejszym kościele Buttner podał bez uzasadnienia, że zamek zbudowano w 1367 r. Jest to niewątpliwie nieporozumienie. W tym roku, bowiem założono nie zamek, ale trzy pierwsze dobra służebne, które złożyły się na osadę zwaną dziś Rydwągami. Temuż Buttnerowi dał jednak wiarę Templin i w oparciu o wskazaną datę wystąpił z tezą, że podany przez kronikarzy rok 1348 dotyczył nie zamku, lecz jego drewniano-ziemnego poprzednika. Dowodził, że na to, by drewniany gródek przekształcił się w murowany zamek potrzeba było zwykle 15- 20 lat, co w przypadku Szestna akurat wypełniłoby przestrzeń czasową pomiędzy rokiem 1348 a 1367. Trzeba, więc zwrócić uwagę, że ten sam argument działa na korzyść 1348 r. - o ile przyjmiemy, że gródek drewniano-ziemny zbudowano około 1326 r., podobnie jak wszystkie wysunięte na wschód grody puszczańskie (według Dehio i Galla – „około 1330 r.”).

Nie przeszkadza temu fakt, że pierwsza wiadomość źródłowa o zamku pochodzi dopiero z 1371 r., w związku z najazdem litewskim. Tak ważnego wydarzenia kronikarz krzyżacki Wigand z Marburga nie mógł pominąć, tym bardziej, że zamek został obroniony. Litwini pod władzą księcia Kiejstuta zadowolili się ostateczne spaleniem przedzamcza (określonego przez Wiganda mianem „suburbium”) i okolicznych wsi. Zamek miał więc w owym czasie z całą pewnością postać murowaną.

Prokuratorzy szesteńscy

Nazwiska prokuratorów będących nie tylko dowódcami, ale też urzędnikami administrującymi okręgiem, zwanym prokuratorią, w imieniu komtura bałgijskiego i pobierającymi dlań czynsze, pojawiają się dopiero od 1401 r., ale ustanowiono ich już nieco wcześniej, skoro w 1387 r. wielki mistrz Konrad Zollner von Rotenstein określił granice prokuratorii z siedzibą w Szestnie. Zdaniem Toeppena pojawienie się tego urzędu mogło nastąpić jeszcze wcześniej, w związku z podjęciem akcji osadniczej przez wielkiego mistrza Winrycha von Kniprodego (1352-1382), po zakończeniu sporu terytorialnego z biskupem warmińskim.

Posiadłości zamkowe

Do zamku przynależał młyn wodny usytuowany obok niego na południe oraz folwark z ponad 22 łanami (367,8 ha) gruntów. W 1412 r. na folwarku było 70 koni roboczych, 100 świń i 268 owiec. W 1437 r. zamek był wyposażony w 3 działa - jedno na pociski kamienne i dwa na ołowiane. W 1441 r. liczbę tych ostatnich zwiększono o 7. Według danych z 1451 r. na zamku byli zatrudnieni: kapelan, pisarz, tłumacz z języków pruskiego i polskiego, mistrz rybacki i trzech podległych mu rybaków, pokojowy, piwniczny, dwóch służących prokuratora, kuchmistrz, trzech kucharzy i kuchcik, piekarz, nadzorca pilnujący porządku, uczeń kościelny, łowczy, specjalista do handlu płótnem, sprzedawca „marszałek koński” zarządzający wozownią, około 20 parobków stajennych i „od pługa”, kobiety do posług wraz ze swymi dziećmi. Wszyscy oni otrzymywali roczne uposażenie w gotówce, oprócz tego wikt i ubranie oraz tzw. trzewiczne.

Na zamku prokurator przyjmował czynsze, załatwiał sprawy sądowe i urządzał przeglądy wojskowe. Dla prokuratora i jego ścisłej świty przewidziano na zamku w sumie 6 łóżek. Piwo warzone w browarze zamkowym sprzedawano we własnej karczmie pod zamkiem. Na rzecz browaru chłopi w Kiersztanowie zobowiązani byli do zwózki drzewa. Folwark zamkowy przynosił dochody ze sprzedaży sera, masła, skór, ryb, zboża, słodu i chmielu. W 1448 r. prokurator uskarżał się na brak dochodów ze smolarni i z lasów, które na dwie mile dookoła były już całkowicie wyeksploatowane. Według danych z 1448 r. miód otrzymywany w formie daniny od bartników, przekazywano w liczbie trzech beczek rocznie wielkiemu mistrzowi i komturowi bałgijskiemu, zaś cztery beczki prokurator zatrzymywał na potrzeby zamku. Niezależnie od tego z obowiązkowego skupu po cenach „urzędowych” pozyskiwano 1,5 łaszta, czyli 18 beczek, które następnie sprzedawano na wolnym rynku z zyskiem wynoszącym 45 grzywien. W późniejszym czasie (1482 r.) prokurator Otto von Drauschwitz uregulował status bartników w swym okręgu, nadając im prawo pruskie i zmuszając do daniny rocznej w wysokości 3 rączek miodu, zaś całą nadwyżkę mieli obowiązek sprzedać w zamku za 2,5 grzywny od beczki - jedynie wosk mogli sprzedawać na wolnym rynku. Skupowano też od chłopów zboże po żniwach, by sprzedawać je z zyskiem na przednówku. Przy żniwach i sianokosach korzystano z posług szarwarcznych przypisanych okolicznym wsiom. W dniu 12 sierpnia 1450 r. nowy wielki mistrz Ludwik von Erlichshausen przyjmował na zamku hołd poddanych z terenu prokuratorii; według współczesnej relacji, stawili się wówczas „rycerze i giermkowie, mali i wielcy, wolni chłopi (pruscy i polscy), którzy siedzieli na dobrach służebnych oraz niemieccy sołtysi”.

Pozostałe do dziś ruiny zamku mają dla nauki na tyle duże znaczenie, na ile można jeszcze odtworzyć obraz tego rodzaju założenia obronnego, które było charakterystyczne dla terenów puszczańskich na wschodnich rubieżach państwa krzyżackiego i nigdzie też - poza zniekształconymi dziś Bezławkami – nie przetrwało do naszych czasów. Na podstawie wspomnianych już badań archeologicznych można było stwierdzić, co następuje. Zamek był niewielki i niezbyt starannie ufortyfikowany, co zdaje się wysuwać na plan pierwszy jego funkcje wewnętrzne, organizacyjne, urzędowo-fiskalne, gospodarcze itp. przed ściśle obronnymi i militarnymi. Obronność tego zamku wynikała w dużym stopniu z warunków naturalnych, których walory podniesiono wybitnie dzięki odpowiednim zabiegom inżynieryjnym. Podobnie jak w Bezławkach, nie zbudowano wokół niego dodatkowego muru obronnego. Jeśli jednak wielkość założenia zamkowego w Bezławkach zamykała się w prostokącie murów obwodowych o bokach około 40x50 m., to w Szestnie wszystko to było prawie dwa razy mniejsze - tutaj, bowiem mur obwodowy tworzył kwadrat o bokach 25x25 m. Nie było też - poza wieżą bramną żadnych elementów flankujących, które - nie wiadomo czy słusznie - usiłuje się przypisać Bezławkom. W pierwszej fazie budowy założenia zamkowego w Szestnie wzniesiono mury obwodowe. Posadowiono je na różnej głębokości, w wykopie szerokim na 2,5 m. Grubość ich wynosiła ok. 190 cm. Dolne partie murów składały się głównie z kamieni polnych związanych zaprawą wapienną. W partiach wyższych mury były ceglane. To samo - podobne jak w Bezławkach - dotyczyło głównego, mieszkalnego skrzydła zamku. Powstało ono dopiero w drugiej fazie: pomiędzy dwa mury obwodowe (wschodni i zachodni) wstawiono mur poprzeczny, równoległy do muru północnego, w odległości od niego około 7,5 m.

W ten sposób powstał prostokątny budynek o wymiarach 25x10 m ze sklepionymi kolebkowo dwiema komorami piwnicznymi, do których dziś jeszcze kręte schodki wiodą od dziedzińca. Po stronie wschodniej założenia zbudowano bramę z przelotem wysuniętym przed zachodni mur obwodowy na długość 7 m.

Wieża bramna służyła też do podnoszenia i opuszczania mostu zwodzonego przerzuconego przez rzeczką młynówkę, obejmującą zamek dwoma ramionami od południa i zachodu. Spiętrzona rzeczka miała tu znaczną głębokość i tworzyła rozlewisko. Po stronie wschodniej i północnej istniały - czytelne do dziś sztucznie przekopane fosy o szerokości przekraczającej na górnych krawędziach 25 m i około 10 m na dnie. Ich głębokość wynosiła około 7-8 m.

To miniaturowe założenie obronne w pierwszym zamyśle budowniczych miało pozostać takim, jak je wyżej opisano. Po niedługim czasie jednak zdecydowano się dobudować do istniejącego budynku zamkowego skrzydła boczne – parterowe i niepodpiwniczone. Zbudowano je w dziedzińcu naprzeciwko bramy wjazdowej, przez wstawienie poprzecznego muru pomiędzy budynkiem istniejącym a południowym murem obwodowym, w odległości około 8 m. Od wschodniego muru obwodowego w swym wewnętrznym obrysie skrzydło to uzyskało wymiar około 8x15,5 m. Ponieważ styk ściany frontowej tego skrzydła z budynkiem zamkowym wypadł akurat tam, gdzie znajdowało się wejście do piwnic, musiano je odpowiednio przesunąć i przebudować. Budowy tego skrzydła dokonano kosztem pomniejszenia dziedzińca, który skurczył się teraz do postaci zbliżonej do kwadratu, o wymiarach około 15x14 m i posiadał powierzchnię około 210 m². Według Templina w środku tego dziedzińca powinna by znajdować się studnia, ale badania archeologiczne tego nie ujawniły. Do dziś zachował się w narożniku pólnocno-zachodnim założenia fragment muru zewnętrznego głównego skrzydła zamku. Na trzymetrowej podmurówce z kamienia polnego spoczywa, co najmniej czterometrowej wysokości mur ceglany o wątku gotyckim, z fragmentem ostrołukowego otworu okiennego. Wysokość tego muru ma prawdopodobnie charakter pierwotny, co stwarzałoby wyobrażenie o wysokości i kubaturze głównej budowli. Sklepienia piwnic w ostatnich latach uległy zawaleniu.

Historia zamku

Zamek w ciągu dziejów miał znaczenie raczej administracyjne i gospodarcze, jako siedziba prokuratorii oraz centrum dyspozycyjne dla organizowanego na tym terem osadnictwa - aniżeli znaczenie militarne. W żadnej z wojen nie odegrał istotnej roli. W okresie wybuchu powstania w Prusach w lutym 1454 r. wielki mistrz zamierzał nawet wycofać jego załogę do Malborka, ale powstańcy już wcześniej zmusili ją do kapitulacji. Półtora roku później 5 sierpnia 1455 r. bez większego trudu krzyżacy odbili Szestno, ponieważ także i strona polska nie przywiązywała doń wagi. Wówczas dowódcą został tu zaciężny krzyżacki Fritsche Lockwin, który wraz ze swą żoną wziął zamek w zastaw od wielkiego mistrza i trzymał także po pokoju toruńskim z l466 r., pełniąc tu aż po rok 1482 obowiązki prokuratora, choć nie należał do Zakonu oraz inicjując w okręgu szeroko zakrojoną akcją osadniczą, co niewątpliwie powiększało jego własne dochody.

W okresie wojny polsko-krzyżackiej z lat 1519 - 1521 dwukrotnie podeszło pod zamek pospolite ruszenie szlachty mazowieckiej, ale nie usiłowano szturmować zamku, pustosząc jedynie okolice.

Po sekularyzacji Zakonu w 1525 r. aż do 1751 r. zamek był siedzibą starostwa podstawowej jednostki administracyjnej w ówczesnym podziale terytorialnym Prus Książęcych. Po roku 1815 zamek, będący własnością królewską rozebrano, a cały materiał pozyskany z rozbiórki przetransportowano do Kętrzyna by zbudować tam nieznany dziś budynek rządowy być może urzędu skarbowego, jak to uczyniono z rozebranym w podobny sposób zamkiem w Jezioranach.

Tajemnice zamku w Szestnie

Gazeta Sensburger Zeitung w wydaniu z drugiej połowy XIX w. podaje, że remontując i wykładając drogę z Mrągowa do Kętrzyna, w miejscowości Szestno natrafiono na tunel pomiędzy zamkiem a kościołem. Na marginesie – pieniądze na ten cel pochodziły z reparacji po wojnie niemiecko – francuskiej z 1870-71 r. Wśród miejscowych krąży informacja, że miało być przejście pomiędzy kościołem a znajdującym się nieopodal dawnym przytułkiem – lecznicą dla obłożnie chorych

"Tajemnice zamku w Szestnie" za: Tomasz Sowiński "Tajemnice Warmii i Mazur. Historie jakich nie znajdziecie w internecie", [2008], str.88.

 

Historyczne zdjęcie ruin zamkowych Historyczne zdjęcie ruin zamkowych od strony rzeczki

 



Zobacz historię Szestna

Zobacz ruiny zamku w Przewodniku po Ziemi Mrągowskiej cz. I

 

 

 

 

Prześlij znajomemu

Sugeruj poprawkę

Pobierz w formacie PDF

Wersja do wydruku

Kalendarz imprez
 ‹‹  wrzesień 2010  ››
Po Wt Śr Cz Pi So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      


Lokalna Organizacja Turystyczna "Ziemia Mrągowska"
Mrągowskie Centrum Informacji Turystycznej
tel. 89 741 80 39, tel. 89 743 34 67
e-mail: , ,

Copyright © LOT "Ziemia Mrągowska"