Przed tysiącami lat mieszkała w tej krainie piękna olbrzymka, a na jej piersiach błyszczał sznur wspaniałych pereł. I kto chociaż raz zobaczył te perły, zapominał o swoich troskach i kłopotach.

M
łody olbrzym, mieszkający w sąsiedztwie, zakochał się w ślicznej pannie, ale ona wciąż odmawiała mu swojej ręki, a gdy pewnego razu młodzieniec nadal nalegał, aby wyszła za niego za mąż, zaczęła uciekać. I w czasie tej ucieczki pękł sznur pereł, które rozsypały się po całych Mazurach, zamieniając się w jeziora. Tam, gdzie perła upadła cała, są dzisiaj jeziora o kolistych brzegach; tam, gdzie perła spadając rozbiła się o kamień, powstawały jeziora o dziwnych, nieregularnych zarysach.

Atajemną moc zachowały perły także po przemianie i teraz, tak jak i przed wiekami, kto chociażby raz zobaczy mazurskie jeziora, ten szybko zapomina o swoich kłopotach i troskach…